niedziela, 20 marca 2011

Audrey

w końcu dojechała do mnie bindownica Zutter'a i wszystkie zaległości wychodzą na światło dzienne. Nie będę się rozpisywać nad jej zaletami ale powiem tyle jest mała i bardzo ułatwia pracę. Wcześniej korzystałam z naszej biurowej bindownicy ale to nie to samo. Ciężko było bindować małe albumy, często się zdarzało przy końcówce zrobić zadziorek. Koniec problemów już jest nowa  i służy. Na pierwszy ogień poszedł notes wraz z zakupownikiem dla mojej przyjaciółki. Kiedyś dostałam ode mnie kolczyki z Audrey bo bardzo jej się ten motyw spodobał to teraz mały komplet do torebki.



6 komentarzy:

karka00 pisze...

bardzo fajny komplet, dość klimatyczny, sama mogłabym mieć taki w torebce :)

martenka pisze...

Piękna Audrey i piękny komplet :)

Majka pisze...

dziękuje Wam

Montażownia.pl pisze...

Piękne prace :)
Pozdrawiam.
Grzegorz

Anonimowy pisze...

czy do tej bindownicy można używać takich uniwersalnych sprali o skoku 2:1 , czy muszą byc jakieś specjalne?

Majka pisze...

do tej bindownicy pasują grzbiety o skoku 2:1 te standardowe ogólno dostępne są o skoku 3:1 pozdrawiam Majka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...